Blog > Komentarze do wpisu

MARCIN LUTER

OJCIEC REFORMACJI

 

Wstęp

Ks. doktora Marcina Lutra przyjęło się nazywać Ojcem Reformacji. Jednakże wcześniejsze od słynnego wystąpienia Lutra było powszechne u schyłku średniowiecza dążenie do reformy rzymskiego Kościoła. Nieustannie podnoszące się głosy i wezwania do odnowy chrześcijaństwa dowodzą, że koniecznie należało przeprowadzić reformę. Bez niej, obarczony balastem kilku niebiblijnych nauk, gromadzonych przez wieki, Kościół nie mógł już dalej prowadzić dzieła powierzonego mu przez Chrystusa.

Luter nie był też autorem hasła: „Kościół winien się nieustannie reformować”. Z woli Bożej stał się jednak jego realizatorem. Jeśli więc Lutra nazywa się Ojcem Reformacji, to głównie z tej przyczyny, że na fali dążeń do odnowy Kościoła świadomie podjął się tego dzieła, które w istocie rzeczy przekraczało siły jednego człowieka, i wywarł na nim wyraźne piętno swojej osobowości i duchowości.

Luter nie był też bezwolnym narzędziem w ręku szesnastowiecznego społeczeństwa, podświadomie wyczuwającego zbliżającą się wolność. Na drogę reformy Kościoła, który ukochał całym sercem, wszedł Luter w oparciu o nowe rozumienie Ewangelii Jezusa Chrystusa. Był mężem Kościoła – służył mu z najlepszej chęci, poświęcając wszystkie swe zdolności i umiejętności.

Ojciec Reformacji miał potężnego sprzymierzeńca. Nie była nim żadna z ówczesnych warstw społecznych. Luter nie szukał wsparcia u książąt ani popularności u mas chłopskich. Pomawianie go o współpracę z ówczesną oligarchią jest wielkim nieporozumieniem. Kontakty z książętami saskimi wynikały z istniejącego porządku społecznego. Luter zawsze świadom poselstwa zleconego mu przez Boga. Swym spojrzeniem obejmował wszystkich ludzi, gdyż jako doktor Pisma Świętego doskonale znał słowa apostoła Pawła: „(Bóg) chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4). Sprzymierzeńcem Lutra była teologia, którą od wieków uważano za koronę nauk. Właśnie na płaszczyźnie teologicznej rozpoczął się bój o nowe oblicze Kościoła. Teologia Lutra wyrosła z nieustającego obcowania ze Słowem Bożym. Także nie ulega wątpliwości jej ścisłe powiązanie z myślą teologiczną pierwotnego chrześcijaństwa. Jednakże reformacyjna teologia wyraźnie pozostawała w opozycji wobec wielu dylematów rzymskiej doktryny kościelnej obowiązującej w tamtym okresie.

Głębokie poznanie prawdy o Bogu decyduje o życiu Ludu Bożego. Wiara kształtuje etos, styl i sposób życia. Bój o nowe oblicze Kościoła był także walką o odnowienie życia, które by opierało się na Słowie Bożym. Reformacja nie oznaczała więc buntu przeciwko hierarchii kościelnej, jak niejednokrotnie usiłuje się ją przedstawiać, lecz walczyła o czystość nauki, świętość Kościoła i doskonałość chrześcijańskiego życia. Reformacyjną teologię pojmowano nie jako wynik wysiłku ludzkiego rozumu przedstawiony do zaakceptowania, lecz jako sformułowanie treści wiary, wypływającej ze Słowa Bożego, uznawanego za jedyny autorytet zarówno w sprawach samej wiary, jak i norm postępowania. Reformacyjna teologia zwiastowała Ewangelię o Jezusie Chrystusie, ewangelię, która zgodnie ze świadectwem apostoła Pawła „jest (...) mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy” (Rz 1,16). W nauczaniu reformatorów tkwiła dzięki temu niezwykła moc przekonywania i pozyskiwania serc dla Chrystusa.

W życiu Marcina Lutra nie ma nic szczególnego i wyjątkowego. Nie wyprzedził swojej epoki. Należał w szerokim tego słowa znaczeniu, do pokolenia żyjącego u schyłku średniowiecza. Nie był pozbawiony wad. Jednakże wyrastał ponad przeciętność. Z jego imieniem na zawsze zostało związane dzieło, które zadecydowało o kształcie i obliczu zachodniego Kościoła, nawet jeśli uległ on podziałowi. Nie można rozpatrywać fenomenu reformacji tylko na płaszczyźnie społeczno-ideologicznej. Bez Ducha Bożego, Jego ożywczego tchnienia, nie byłoby możliwe przeprowadzenie reformy i odnowy Kościoła. Reformacja to nie wyłączne dzieło ks. Marcina Lutra, chociaż nazywa się go Ojcem Reformacji. Odnowa Kościoła to dzieło Boże, upomnienie się Chrystusa o właściwe dla Niego miejsce pomiędzy ludźmi. I tak Luter rozumiał uwieńczenie trudu swojego życia. Natomiast we własnej osobie widział tylko oporne i niedoskonałe narzędzie Boże. Dzieło dokonane tym narzędziem przetrwało do dzisiaj.

Wiele napisano na temat epoki, w której żył i działał Luter. Jednakże zarówno obraz epoki, jak i wizerunek duchowy Lutra nie jest w tych pracach jednolity. Schyłek średniowiecza niejednokrotnie nazywano złotym wiekiem chrześcijaństwa, tymczasem ze źródeł uznanych za rzetelne i obiektywne wiadomo, że w średniowieczu Kościół odszedł zarówno od ewangelicznych prawd, jak i od prostoty i czystości życia chrześcijańskiego. Z epoką oraz poszczególnymi aspektami życia Kościoła, jak nadużycie władzy kościelnej czy wypaczenia doktrynalne, zapoznamy się bliżej w trakcie omawiania następnych etapów życia Ojca Reformacji. W tym miejscu wystarczy stwierdzić, że powszechna, chociaż czasem nie skonkretyzowana, tęsknota za odnową życia Kościoła, dostrzegana zarówno w kręgach kościelnych, jak i pozakościelnych, świadczy także o zmurszeniu gmachu Kościoła i o słabości jego oddziaływania. A celem Kościoła winno być właśnie oddziaływanie gwoli odnowienia serc Ludu Bożego.

Nie wszystkie pędy na winnym krzewie chrześcijańskiego zachodniego Kościoła były uschnięte i bezużyteczne. Fakt, że w niektórych kręgach domagano się reformy, niewątpliwie dowodzi żywotności części członków Chrystusowego Ciała. Duch Boży nie zaprzestał wykonywać swojego zadania w średniowieczu. Nie wszędzie zdołano zamknąć przed Nim ludzkie serca. W pewnych środowiskach pielęgnowano prostotę i czystość życia. Dążono do głębszej społeczności z Chrystusem, i to nie tylko poprzez sumienne wykonywanie praktyk religijnych, lecz także przez wewnętrzne przeżywanie chrześcijańskich prawd oraz kontemplację dzieła Jezusa Chrystusa. Nie można tego nie zauważyć i przemilczeć.

Luter jednak nie czerpał ani od poprzedników reformacji, takich jak Piotr Waldus, Jan Wiklif oraz Jan Hus, ani z ruchów odrodzeniowych. Dzieło reformacji wyrosło z duszy Lutra, z jego spotkania z Chrystusem w rzetelnym studium Pisma Świętego. Temu zgłębianiu Słowa towarzyszył modlitewny modlitewny bój o poznanie prawdy. I chociaż często wskazuje się na poprzedników reformacji, to jednak ks. Marcin Luter nie był kontynuatorem wcześniej rozpoczętego dzieła. Reformacja Luterska to oryginalne dzieło człowieka, który odkrył i, wbrew średniowiecznemu kaznodziejstwu, ogłosił łaskawego Boga w Jezusie Chrystusie.

sobota, 31 października 2009, mku841

Polecane wpisy