| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
czwartek, 06 stycznia 2011
Zarys nauki Kościoła ewangelicko-luterańskiego (ks. Manfred Uglorz)

1. Pismo Święte jedynym źródłem wiary i życia Kościoła

     Wykład nauki Kościoła ewangelickiego zawarty jest w księgach wyznaniowych, w których skład, obok starochrześcijańskich symboli wiary, wchodzą: Mały katechizm, Duży katechizm, Wyznanie augsburskie, Obrona Wyznania augsburskiego, Artykuły szmalkaldzkie i Formuła zgody.

Księgi wyznaniowe

     Symbole starochrześcijańskie (symbola antiqua oecumenica), a więc Apostolicum, N­ice­ano-constantinopolitanum, Atanasianum mają pierwszeństwo przed właściwymi księgami wyznaniowymi, ponieważ zawartą w nich naukę przyjmuje cały Kościół powszechny.

     Mały katechizm i Duży katechizm napisał w roku 1529 ks. doktor Marcin Luter. Do opracowania katechizmów skłoniła Lutra zaobserwowana podczas jego wizytacji parafii w Saksonii, które wraz z przyjaciółmi odbywał w latach 1527—1528, bardzo słaba znajomość podstawowych zasad wiary w Kościele tego regionu. Katechizmy miały pomagać w nauczaniu prawdziwej nauki chrześcijańskiej w domu i w szkole.

     Podstawową księgą wyznaniową luteranizmu jest Wyznanie augsburskie, napisane przez Filipa Melanchtona w roku 1530, a odczytane w Augsburgu 25 czerwca tegoż samego roku. Pierwsza część Wyznania, składająca się z 21 artykułów, zawiera wykład nauki zreformowanego Kościoła, druga zaś określa stanowisko autora wobec nadużyć w Kościele. Pierwszą część należy traktować jako podstawowe credo luteranizmu.

     Obrona Wyznania augsburskiego, również Filipa Melanchtona, jest odpowiedzią na Konfutację przygotowaną przez teologów papieskich po odczytaniu Wyznania augsburskiego.

     Po ukazaniu się bulli papieskiej Ad Dominici gregis curam 2 czerwca 1537 roku, zwołującej sobór w Mantui (do którego zresztą nie doszło), elektor Jan Fryderyk polecił Marcinowi Lutrowi napisać odpowiedź. Reformator Wittenberski w tym samym roku napisał Artykuły szmalkaldzkie. Składają się z trzech części. W pierwszej wyłożono naukę o Bogu, co do której nie było rozbieżności między ewangelikami a katolikami. W drugiej części przedstawiono zasady, od których luteranie nie odstępują i nie odstąpią, natomiast treść trzeciej mogła być przedmiotem dyskusji z  „mężami uczonymi”.

     Do Artykułów szmalkaldzkich dołączono Traktat o prymacie papieża autorstwa Filipa Melanchtona.

     Po śmierci Ojca Reformacji wittenberskiej w łonie luteranizmu rozgorzały spory doktrynalne, zagrażające jedności Kościoła luterańskiego. Niebezpieczeństwo rozbicia Kościoła zażegnano, definiując w Formule zgody w 1577 roku wspólne stanowisko w kwestiach spornych.

Pismo Święte jedyną normą wiary i życia

     Według ksiąg wyznaniowych Kościoła luterańskiego jedynym źródłem i normą wiary i życia chrześcijańskiego jest Pismo Święte. W Formule zgody Kościół wyznaje, że Biblia jest sędzią (iudex), normą (norma), regułą (regla) i kamieniem probierczym (lydius lapis) nauki i wiary. W okresie ortodoksji luterskiej wypracowano teologię Pisma Świętego. Podstawową własnością Pisma Świętego jest jego autorytet przyczynowy ( auctoritas causativa) oraz normatywny (auctoritas normativa). Autorytet Biblii opiera się na jej wewnętrznym świadectwie, iż przez nią mówi Duch Święty. Pismo Święte samo więc uwierzytelnia się jako słowo Boże (testimonium Spiritus Sancti internum). Autorytet Pisma jest oparty również na wewnętrznych kryteriach (criteria interna), do których należy też czas powstania danej księgi biblijnej oraz wzniosłość jej nauki. O autorytecie Biblii decydują także jej kryteria zewnętrzne (criteria externa), a mianowicie poświadczenie jej autorytetu przez Kościół. Decydujące znaczenie ma przede wszystkim wewnętrzne poświadczenie Ducha Świętego.

Autorytet Biblii a au­to­rytet Kościoła

     Autorytet Biblii jest ponad autorytetem Kościoła. Autorytet Kościoła i ksiąg symbolicznych jest względny. Wypływa z Pisma Świętego i Pismu jest podporządkowany. Jedynie Pismo Święte kształtuje wiarę Ludu Bożego. W Artykułach szmalkaldzkich Luter pisze: „Artykuły wiary ustala słowo Boże, a poza tym nikt, nawet anioł”. Hasło sola scriptura jest formalną zasadą nauki Kościoła luterańskiego.

     Kościół luterański buduje swoją wiarę na fundamencie palestyńskiego kanonu Starego Testamentu, a więc Biblii używanej przez Jezusa i Jego uczniów, oraz na tych pismach, które są świadectwem apostołów i ich uczniów o Jezusie z Nazaretu jako Chrystusie i Panu, a które składają się na Nowy Testament.

Kanon Pisma Świętego

     Palestyński kanon Starego Testamentu zawiera trzydzieści dziewięć ksiąg: Pięcioksiąg Mojżesza oraz księgi: Jozuego, Sędziów, Rut, dwie Samuela, dwie Królewskie, dwie Kronik, Ezdrasza, Nehemiasza, Estery, Hioba, Psalmów, Przypowieści, Kaznodziei, Pieśń nad pieśniami i księgi prorockie: Izajasza, Jeremiasza, Trenów, Ezechiela, Daniela, Ozeasza, Joela, Amosa, Abdiasza, Jonasza, Micheasza, Nahuma, Habakuka, Sofoniasza, Aggeusza, Zachariasza, Malachiasza. W skład Nowego Testamentu wchodzi dwadzieścia siedem ksiąg: cztery Ewangelie (Mateusza, Marka, Łukasza, Jana), Dzieje Apostolskie, trzynaście Listów św. Pawła (do Rzymian, dwa do Koryntian, do Galacjan, do Efezjan, do Filipian, do Kolosan, dwa do Tesaloniczan, dwa do Tymoteusza, do Tytusa, do Filemona), List do Hebrajczyków, List św. Jakuba, dwa Listy św. Piotra, trzy Listy św. Jana, List św. Judy oraz Objawienie św. Jana.

Biblia księgą natchnioną

     Księgi Starego i Nowego Testamentu uważa się za pisma natchnione przez Boga. Natchnienie jest pojęciem biblijnym i mimo twierdzeń niektórych teologów, negujących boski charakter ksiąg biblijnych, nie wolno wyzbyć się przekonania o takim właśnie pochodzeniu Biblii. W różnych okresach historii teologii luterańskiej rozmaicie pojmowano zagadnienie natchnienia biblijnego. Dogmatycy ortodoksji luterskiej twierdzili, iż rodziło się ono z inspiracji werbalnej. Nowsza teologia, wyrażając przekonanie, że Biblia jest dokumentem o objawieniu się Boga w historii Izraela i w Jezusie Chrystusie, nie utrzymała ortodoksyjnego modelu inspiracji. Biblia jest również dokumentem wiary, przeżycia, odczucia, a nawet subiektywnego zrozumienia zba­wczego czynu Boga przez autorów ksiąg biblijnych. Spojrzenie na Biblię jako dokument wiary Ludu Bożego Starego i Nowego Przymierza pozwala inaczej ująć zagadnienie natchnienia biblijnego. Ducha Świętego określa się jako sprawcę objawienia i poznania rzeczywistości Bożej, jako głównego autora Biblii, człowieka zaś nie jako ślepe narzędzie Ducha Świętego, ale jako współautora. W Biblii nieprzerwanie łączy się z sobą słowo Boże z słowem ludzkim. Słowo Boże przychodzi do nas w formie słowa ludzkiego. W Piśmie Świętym wszystko jest Boże i wszystko jest ludzkie. Zasadnicza kwestia polega na właściwym odczytaniu objawionej człowiekowi prawdy Bożej, na właściwym nakreśleniu linii nie pomiędzy słowem Bożym a słowem ludzkim, gdyż takiej nie da się wyrysować, ale pomiędzy fundamentalną treścią słowa a formą, w jakiej to słowo zostało dane.

Stosunek do tradycji

     Stosunek Kościoła luterańskiego do tradycji, starochrześcijańskich wyznań wiary i ksiąg symbolicznych wynika z zasady sola scriptura. Tradycję kościelną traktuje się jako skarbnicę doświadczeń w wierze ludzkich pokoleń, całego Kościoła, jako skarbnicę doświadczeń w przeżywaniu ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa. Natomiast wszelką tradycję niezgodną z Biblią uważa się za błędną i fałszywą. Księgi wyznaniowe zawierają obowiązujący wykład nauki Kościoła i jako takie stanowią kryterium prawowierności. W wyznaniach i symbolach jest zawarta suma prawdziwej religii i artykułów wiary (summa verea religionis et articulorum fidei). Księgi wyznaniowe służą zachowaniu czystej i nieskażonej nauki oraz jedności Kościoła, a także wytyczają cele i zadania teologii luterańskiej. Teologia spełnia rolę służebną i ma za zadanie przełożyć na język współczesny świadectwo Biblii o zbawczym czynie Boga w Jezusie Chrystusie.

2. Świadectwo o Chrystusie

Nauka Kościoła ewangelickiego jest zgodna z nauką Kościoła powszechnego

     Ks. Marcin Luter w Artykułach szmalkaldzkich wyraża pogląd, że nauka Kościoła ewangelickiego o Trójcy Świętej i o Chrystusie, Synu Bożym jest zgodna z nauką Kościoła powszechnego. Kościół luterański, przyjmując jako zgodne ze słowem Bożym trzy starochrześcijańskie wyznania wiary, a mianowicie wyznanie Apostolskie, Nicejsko-kon­stantynopo­litańskieAtanazjańskie, tym samym pozytywnie ustosunkowuje się do ko­ścielnej nauki o Bogu i Jezusie Chrystusie.

Nauka o Chrystusie sercem teologii

     Szczególne miejsce w nauce Kościoła luterańskiego zajmuje chrystologia — serce teologii. Teologia Lutra w istocie jest chrystologią i soteriologią, a więc nauką o zbawieniu dokonanym w Chrystusie. Teologiczne dziedzictwo Ojca Reformacji jest własnością Kościoła ewangelickiego i stanowi fundament i treść zwiastowania i wszelkiego teologicznego myślenia. Teologia i zwiastowanie Kościoła to świadectwo o Chrystusie i zbawieniu człowieka.

Dwie natury w Chrystusie

     Zgodnie z orzeczeniem pierwszych soborów, księgi wyznaniowe przyjmują, że Jezus Chrystus, poczęty z Ducha Świętego i narodzony z Marii Panny, ma dwie natury: boską i ludzką (Łk 1,27.37). Klasyczne ujęcie nauki o dwóch naturach Chrystusa na gruncie ksiąg wyznaniowych Kościoła luterańskiego wyraża katechizmowe sformułowanie: „Wierzę, że Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg z Ojca w wieczności zrodzony, a zarazem prawdziwy człowiek z Marii Panny narodzony, jest moim Panem...”. Wyrażona w tym sformułowaniu wiara w Jezusa Chrystusa jako Pana, jest uznaniem Chrystusa za prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka i przyjęciem Go (J 1,1.14; Flp 2,6). Luter swe katechizmowe sformułowanie wiary o dwóch naturach Jezusa Chrystusa zaczer­pnął, i przystosował do nauczania, z orzeczenia soboru chalcedońskiego (451 r.): „Chrystus jest doskonały w boskości i doskonały w człowieczeństwie, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, złożony z rozumnej duszy i ciała, jednej z Ojcem istoty według boskości, zarazem jednej z nami, ludźmi, istoty według człowieczeństwa, we wszystkim nam równy oprócz grzechu, przed czasem zrodzony z Ojca według boskości, zarazem w czasach ostatnich dla naszego zbawienia zrodzony z Marii Dziewicy, Bożej Rodzicielki, według człowieczeństwa, jeden i ten sam Chrystus, Syn, Pan, Jednorodzony, który poznany bywa w dwu naturach, wprawdzie w sposób nie zmieszany i nie przemieszany, lecz też nierozdzielnie i nierozłącznie”.

     Chrystus — to Bóg wcielony (Deus incarnatus). Maria nie urodziła tylko człowieka Jezusa, którego ciało obrał sobie na mieszkanie Syn Boży, ale prawdziwego, rzeczywistego Boga. Syn Boży jest tej samej natury i istoty, co Ojciec (J 1,1.14; Kol 1,19). Z Nim stanowi jeden byt (J 10,30). Jest tylko jedna istota Boska. W Boskim bycie są trzy osoby, mające samodzielną, własną osobowość. Przez wcielenie Syna, Bóg zamieszkał w ciele i odtąd Bóg może być znaleziony jedynie w człowie­czeństwie Chrystusa. Wieczny, ukryty Bóg (Deus absconditus) w Jezusie Chrystusie objawił swoją Ojcowską miłość i jako taki jest „zwierciadłem Ojcowskiego serca”. Boska natura Chrystusa jest ukryta w Jego naturze ludzkiej (Kol 1,15).

     Poczęcie natury boskiej i ludzkiej w Chrystusie przez poczęcie z Ducha Świętego i narodzenie z Marii Panny ma początek, ale nie ma końca. Chrystus leżący w żłobie nie tylko był prawdziwym człowiekiem, ale również prawdziwym Bogiem. Był nim także na Golgocie. Gdyby na Golgocie umarł jedynie człowiek, śmierć krzyżowa nie miałaby zbawczej wartości. Zbawienie to dzieło nie człowieka, lecz Boga (2 Kor 5,19). Cierpienie Boga w Chrystusie na krzyżu jest dla rozumu niepojętym misterium. Korzyść z owej męki ma jedynie wiara. Wywyższony Chrystus jest nie tylko wywyższonym Bogiem, ale także człowiekiem. Uwielbiony został również Chrystus jako człowiek (Hbr 4,14-16; 7,24-28). Dzięki temu Chrystus, jako kapłan związany z ludzkością przez swoje uwielbione i przemienione ciało, oręduje u Boga za grzesznikami.

     Księgi symboliczne przede wszystkim mówią nam o zbawczym dziele Jezusa Chrystusa. I tym tematem głównie zajmują się dogmatycy luterańscy. Jak Bóg poznawalny jest w Synu, tak Syn, Jezus Chrystus, Jego istota i natura poznawalna jest przede wszystkim przez Jego dzieła.

Zbawczy pożytek krzyża

     Właściwym dziełem Chrystusa jest zbawczy pożytek z krzyża. Wieloraki jest pożytek z śmierci krzyżowej Syna Bożego, pojętej jako ofiara, zapłata, udzielenie satysfakcji Bogu (Rz 3,25; Ef 1,7; Kol 1,14.20; 2,14). Dzięki Lutrowi utrwalił się w teologii pogląd, że krzyż i męczeńska śmierć Jezusa na Golgocie jest darem Bożym. Dzięki krzyżowej ofierze Syna Bożego został zgładzony grzech świata, a człowiek został wybawiony od wiecznego potępienia i gniewu Bożego. Bóg stał się przyjacielem człowieka, który przez Chrystusa pojednał się sam z sobą. Pożytkiem z ofiary krzyżowej Syna Bożego jest także wybawienie człowieka od śmierci, grzechu i władzy szatana.

Ofiara Chrystusa jest dziełem i darem Bożym

     Człowiek sam nic nie może uczynić dla swojego zbawienia. Zastępcza ofiara Chrystusa jest dziełem i darem Bożym. Także przyswojenie zbawienia jest dziełem Boga. Co Bóg uczynił dla nas przez Syna swojego, czyni to również w nas. Zbawcze dzieło Chrystusa nie ogranicza się jedynie do Jego śmierci na Golgocie. Chrystus jako Zbawiciel jest czynny także w człowieku. W ten sposób w nauce Kościoła luterańskiego wykluczono myśl o zadośćuczynieniu człowieka za swoje grzechy i zaakcentowano podstawowe hasło reformacji wittenberskiej: solus Christus. Całkowite zbawienie jest darem Bożym dla człowieka (Flp 2,13; J 15,5; Łk 17,10). Darem jest także wiara, poprzez którą człowiek może uchwycić Chrystusa i w Nim, mimo swoich upadków i grzechów, być pojednany z Bogiem (Rz 12,3).

Chrystus jedynym pośrednikiem

     Zasada reformacji solus Christus wyklucza wszelkie pośrednictwo Marii i świętych między człowiekiem a Bogiem. Według nauki Kościoła luterańskiego wierzący może zawsze i wszędzie zwracać się do Boga przez Chrystusa lub do Chrystusa bezpośrednio, będąc pewnym wysłuchania. Zgodnie ze słowami apostoła Pawła: „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus” (1 Tm 2,5). Tylko Jezusa uznaje się za pośrednika łaski i zbawienia. Świętych, przede wszystkim Marię, Matkę Bożą, można i należy stawiać za wzór, naśladując ich wiarę i dobre uczynki. Należy im się cześć, która w Obronie wyznania augsburskiego rozumiana jest jako dziękczynienie za nich Bogu, umocnienie wiary przez ich wspominanie oraz ich naśladowanie.

3. Usprawiedliwienie z łaski przez wiarę

Artykuł, od którego zależy istnienie Kościoła

     Teologia luterańska jest głównie chrystologią i soteriologią, a więc nauką o Chrystusie i dokonanym przez Niego zbawieniu grzesznego człowieka. Artykuł o usprawiedliwieniu człowieka z łaski przez wiarę, może być zatem uważany za centralny temat nauczania i zwiastowania Kościoła ewangelickiego. Artykuł o usprawiedliwieniu człowieka z łaski zapewnia właściwe i zgodne z Pismem Świętym rozumienie dzieła Chrystusa Pana. Według Filipa Melanchtona nauka o usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę „prawidłowo rozumiana, uświetnia i pomnaża chwałę Chrystusa, i przynosi nabożnym sumieniom potrzebną i przebogatą pociechę”. Naukę o usprawiedliwieniu grzesznika z łaski przyjęło się uważać za „articulus stantis et cadentis eccle­siae”, a więc artykuł od którego zależy istnienie Kościoła. Odstępstwo od tego artykułu czyni egzystencję Kościoła niepewną i prowadzi do dekadencji i degeneracji Kościoła. Luter pisał: „Pierwszym i głównym artykułem jest to, że Jezus Chrystus, Bóg i Pan nasz, umarł z powodu grzechów naszych i zmartwychwstał dla usprawiedliwienia naszego (Rz 3,24; Ef 2,1-10). On sam tylko jest Barankiem Bożym, który gładzi grzechy świata (J 1,29). Bóg na niego włożył nieprawość wszystkich nas. Wszyscy zgrzeszyli i usprawiedliwieni bywają darmo, bez uczynków, czyli własnych zasług, z łaski Jego, przez odkupienie, które jest w Jezusie Chrystusie, we krwi Jego (...). Od tego artykułu odstąpić lub coś przeciwko uznawać czy dopuszczać nikt z nabożnych nie może, choćby niebo, ziemia i wszystko zwalić się miało”.

Człowiek nie może nic uczynić dla swojego zbawienia

     Nauka o usprawiedliwieniu z łaski zrozumiała jest jedynie w powiązaniu z nauką o grzechu pierworodnym, mającą swe źródło w biblijnej historii o upadku człowieka (1 Mż 3,1nn). Stworzony przez Boga człowiek, wyposażony w sprawiedliwość pierwotną (iustitia originalis), na skutek upadku w grzech wszystko utracił: podobieństwo Boże (similitudo Dei) i obraz Boży (imago Dei) oraz znalazł się w stanie głębokiego zepsucia. Utracił tym samym wolną wolę, a więc możność uczynienia czegoś dla swojego zbawienia. Przez upadek w grzech człowiek znalazł się w mocy szatana. Jego wola jest więc zniewolona (servum arbitro). Wszystkie jego czyny noszą w sobie znamię skażenia i grzechu. Człowiek sam czynić może tylko zło, jest grzesznikiem i dlatego grzeszy. Jak złe drzewo rodzi wyłącznie złe owoce, tak człowiek grzeszny, skażony, rodzić może tylko owoce nieszlachetne (Rz 7,14-24; Mt 7,17). Człowiek nie tylko nie może zasłużyć sobie na zbawienie, lecz nawet na Boże zmiłowanie. Jako grzesznik jest zły, popsuty, wrogo nastawiony do Boga, nieufny, nieposłuszny i ucieka przed Bogiem. A tym samym zasługuje tylko na gniew Boży.

     Bóg jednak okazuje grzesznemu człowiekowi łaskę, chociaż on na nią nie zasługuje. W Synu swoim, Jezusie Chrystusie, Bóg wychodzi naprzeciw grze­sznikowi i grzeszny świat z sobą jedna, żadne bowiem usiłowanie dokonania dobrego i szlachetnego czynu nie prowadzi bezpośrednio do pojednania z Bogiem i usprawiedliwienia człowieka (2 Kor 5,19). Wyciągnięta ręka Boża wyprzedza wszelkie ludzkie działanie (1 J 4,10). Bóg jedynie z łaski (sola gratia) usprawiedliwia grzesznika.

Zbawienie darem Bożym

     Chrystus Pan jest darem Bożym dla człowieka i wszystko, cokolwiek On przez swoją śmierć krzyżową wyjednał na Golgocie, musi być uznane i przyjęte jako dar i wyraz Bożego zmiłowania. Usprawiedliwienie jest łaskawym darem i wyrazem Bożego miłosierdzia (J 3,16; Ef 5,2).

Bóg z łaski uznaje niesprawiedliwego człowieka za sprawiedliwego

     Kościół luterański, za przykładem Ojca Kościoła, Augustyna, i Ojca Reformacji, ks. Marcina Lutra, rozumie sprawiedliwość jako coś, czego Bóg udziela człowiekowi. Sprawiedliwość zostaje grzesznikowi przypisana. Bóg z łaski uznaje niesprawiedliwego człowieka za sprawiedliwego i darowuje mu sprawiedliwość Jezusa Chrystusa. Bóg grzesznikowi odpuszcza grzechy, przywraca dziecięctwo Boże, a jego nagość okrywa sprawiedliwością Syna Bożego (Ga 3,27; 4,1-7).

     Usprawiedliwienie jest wyłącznie aktem Bożym, który luterańska teologia traktuje jako orzeczenie sądzącego Boga. Nie jest ono jednak tylko aktem zewnętrznym, ogłoszonym poza człowiekiem. Dzięki wierze usprawiedliwienie ma również charakter subiektywnego przeżycia uwalniającej i zbawiającej łaski Bożej (Rz 8, 10.11). Luter pisał: „Chrystus urodził się za nas, więcej: został nam dany. Dlatego uczestniczę w Jego zmartwychwstaniu i we wszystkich Jego dobrach. Jestem wprawdzie grzesznikiem, ale żyję z Jego sprawiedliwości, która jest mi darowana. Jestem wprawdzie nieczysty, ale Jego uświęcenie jest moim uświęceniem, w którym mogę spokojnie żyć. Jestem nierozumny, ale Jego mądrość mnie trzyma. Jestem wprawdzie godny potępienia, ale Jego wolność jest moim wyzwoleniem. Dlatego chrześcijanin, jeśli wierzy, może się chlubić zasługą Chrystusa i wszystkimi Jego darami, jak gdyby sam je zdobył. Są tak bardzo Jego własnością, że może spokojnie oczekiwać sądu Bożego, przed którym nie ostanie się żaden grzesznik. Siedzimy w łonie sprawiedliwości Chrystusa, przylegamy do niej, ona usprawiedliwia nas przed Bogiem, wstawia się za nami jako pośrednik, ofiarowując siebie samą całkowicie. Chrystus jest najlepszym kapłanem i obrońcą. Nasza wiara, ponieważ przylega do sprawiedliwości Chrystusa, znajduje przed Bogiem to samo usprawiedliwienie, jak sprawiedliwość Chrystusa”.

     Usprawiedliwienie nie dokonuje się automatycznie (Rz 1,16; 3,22.25). Z luterską zasadą: sola gratia związane jest hasło: „jedynie wiara”. Człowiek zostaje usprawiedliwiony z łaski przez wiarę. Bez słów „przez wiarę” (per fidem), nauka Kościoła ewangelickiego o usprawiedliwieniu grzesz­­­nika byłaby absurdem i prowadziłaby do moralnego rozkładu. Być usprawiedliwionym — znaczy przyjąć przez wiarę odpuszczenie grze­­­­chów, zostać pojednanym z Bogiem i obdarowanym pokojem. W Wyznaniu augsburskim czytamy: „Ludzie nie mogą być usprawiedliwieni przed Bogiem własnymi siłami, zasługami lub uczynkami, lecz bywają usprawiedliwieni darmo dla Chrystusa przez wiarę, gdy wierzą, że są przyjęci do łaski i że grzechy są im odpuszczone dla Chrystusa, który swą śmiercią dał zadośćuczynienie za nasze grzechy. Tę wiarę Bóg poczytuje sobie za sprawiedliwość przed swoim obliczem” (Bs. 56). Ta nauka jest oparta na zwiastowaniu apostoła Pawła (Rz 3,21-26; Ga 5,5; Ef 2,8.9).

Czym jest usprawiedliwiająca wiara

     Wiara nie jest poznaniem określonej sumy prawd objawionych przez Boga w Biblii albo, na przykład, historii Jezusa z Nazaretu. Poznanie historii Jezusa to tylko pewnego rodzaju przygotowanie do podjęcia wiary. Wiara — to serdeczne zaufanie łaskawemu Bogu i pewność, że Bóg okazuje grzesznikowi swoje Ojcowskie serce w Jezusie Chrystusie. Tak rozumiana wiara nie jest wynikiem i owocem percepcji treści objawienia Bożego, lecz zbawczego działania Chrystusa. Rodzi się tam, gdzie słowo Boże godzi i trafia w serce człowieka, pociąga je ku Bogu i przeobraża. Bez wiary nie można podobać się Bogu (Hbr 11,6). Dlatego Melanchton pisał o życiu bez wiary: „Bez wiary natura ludzka w żaden sposób nie potrafi spełnić uczynków nakazanych w pierwszym i drugim przykazaniu: bez wiary nie wzywa Boga, niczego się od Boga nie spodziewa, nie dźwiga krzyża, lecz szuka ludzkiej pomocy i ludzkiej pomocy ufa. Tak oto, gdy nie ma wiary i ufności ku Bogu, panują w sercach wszelkie żądze i ludzkie zamysły. Dlatego i Chrystus rzekł: »Beze mnie nic nie możecie«”.

     W dogmatyce luterańskiej wiara nie jest pojmowana jako zasługa. W akcie usprawiedliwienia wiara spełnia funkcję instrumentalną. Lekarstwo nie może uleczyć człowieka, jeśli człowiek go nie zażyje. Podobnie sprawiedliwość Chrystusa Pana nie pomoże człowiekowi, jeśli nie uchwyci się on Jezusa przez wiarę i nie przylgnie do Jego sprawiedliwości. Usprawiedliwienie jest bezwarunkowo dla wszystkich wysłużone przez Chrystusa, Syna Bożego. Będzie ono dla grzesznika bezużyteczne, jeśli po nie nie sięgnie. Sięgnąć po dar usprawiedliwienia, to znaczy uwierzyć w zbawczą moc krzyża Chrystusowego i łaskawość Boga. Z pomocą wiary dokonuje się więc akceptacja i przyswojenie Bożego daru usprawiedliwienia.

Wiara rodzi dobre uczynki

     Zasada „jedynie z wiary” wyklucza jakąkolwiek sprawczą lub instrumentalną rolę i funkcję dobrych uczynków w akcie usprawie­dliwie­nia. Nie znaczy to jednak, że w życiu chrześcijanina nie są potrzebne uczynki miłości. Bez nich nie może istnieć wiara. One właśnie są owocem ufnej wiary, pojmowanej również jako posłuszeństwo Chrystusowi i Bożym przykazaniom. Wiara musi być czynna w miłości (Ga 5,6). Wiara jest czymś żywym i wyraża się w ciągłym działaniu. Działanie to rodzi się z Chrystusa, z życia z Nim w społeczności wiary. Wiara, która nie rodzi dobrych uczynków, nie jest wiarą usprawiedliwiającą. Tam gdzie wiara ujawnia się, musiało nastąpić przeobrażenie, zespolenie z Chrystusem. Dobre uczynki należy rozumieć jako owoce wiary, ale także jako znak jej obecności i prawdziwości (Ef 2,10; Tt 2,14). Dobre uczynki są więc znakiem usprawiedliwienia. Gdy człowiek został przyobleczony w sprawiedliwość Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, rodzą się czyny miłości.

     Luterska formuła gratis proper Christum wyrosła z nauki Pisma Świętego. Z tego samego źródła czerpie Kościół luterański, nauczając o wartości dobrych uczynków, rozumianych jako owoce wiary, obowiązku i powinności. Jezus powiedział: „Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: Sługami nieużytecznymi jesteśmy, bo co winniśmy byli uczynić, uczyniliśmy” (Łk 17,10).

4. Środki łaski Bożej

     Zbawczy czyn Jezusa Chrystusa z Golgoty jest dziełem nie wymagającym uzupełnienia ani powtórzenia. Zbawienie dokonane przez Syna Bożego na krzyżu jest czymś obiektywnie istniejącym, obejmującym wszystkich grzeszników, Bóg bowiem chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni (2 Tm 2,4). Nie wszyscy jednak dostąpią zbawienia. Zbawcze dzieło Chrystusa musi zostać przyswojone grzesznikowi, który na skutek skażenia przez grzech pierworodny nie jest w stanie sam przyswoić sobie owoców zbawczego dzieła Syna Bożego. Percepcja zbawienia nie jest możliwa bez interwencji Bożej. Bóg sprawia w człowieku chcenie i wykonanie (Flp 2,13). Zbawcze owoce krzyża Golgoty Bóg przyswaja człowiekowi przez środki łaski: słowo Boże i sakramenty.

     Nauka o słowie Bożym, jako środku łaski Bożej, wyrosła z refleksji nad biblijną teologią słowa. Bóg ze swoim słowem związał szczególną moc. W wielu miejscach w Biblii spotykamy się ze świadectwem o zbawczej funkcji słowa Bożego (Ps 119; Iz 55,10.11; Rz 1,16; 1 Kor 1,18; 15,1.2; Jk 1,21; 1 P 2,2).

     Charakterystyczne dla teologii luterańskiej są rozważania na temat prawa (zakonu) i ewangelii.

Prawo a ewangelia

     Zarówno Stary, jak i Nowy Testament są w jednakowej mierze dokumentami o objawieniu się w historii świętego Boga. Koniec Starego Testamentu i początek Nowego nie wyznaczają granicy pomiędzy zakonem i ewangelią, mimo że Chrystus jest ewangelią, końcem i wy­­peł­nieniem zakonu (Mt 5,17; Rz 10,4). Granica między zakonem i ewangelią nie jest uwarunkowana historycznie. Nie jest nią martwa litera, lecz wyznacza ją duch litery. O niej decyduje natura i przeznaczenie słowa, które wyszło z ust Pana. Zakon i ewangelia są w jednakowej mierze natchnionym słowem Bożym. Chociaż słowo zakonu, prawa Bożego i słowo ewangelii pochodzą z ust jednego Boga, to jednak zostały one dane, aby wywołały różne skutki.

     Starotestamentowe prawo domaga się od człowieka bezwzględnego posłu­szeństwa i poddania się woli Bożej (Ga 3,10.11). Żąda uczynków zgodnych z wolą Bożą oraz żąda potępienia grzesznika. Ewangelia zaś zwiastuje grzesznikowi łaskę Bożą, przebaczenie, pokój z Bogiem, pojednanie z Wszechmogącym przez Chrystusa i w Chrystusie. Prawo także obiecuje zbawienie, ale dostąpią go jedynie ci, którzy w doskonały sposób wypełnią wolę Bożą. Zbawienie przez prawo jest więc warunkowe. Warunku tego jednak nikt nie może spełnić, gdyż wszyscy zgrzeszyli i każdy człowiek, urodzony w naturalny sposób, pozostanie grzesznikiem. Ewangelia bezwarunkowo zwiastuje łaskę Bożą dla każdego grzesznika, który uwierzy w Jezusa Chrystusa (Ga 2,22). Wiara nie jest warunkiem zbawienia, gdyż wiara nie jest zasługą przed Bogiem, lecz Bożym darem. Wiara jest warunkiem przyjęcia daru Bożego. Jedynie wiarą się bierze owoce śmierci Chrystusa. Zakon budzi poczucie winy. Ewangelia nakłania do pokuty, budzi wiarę, zaufanie i nowe życie w Chrystusie. W działaniu zakon i ewangelia są sobie przeciwne, chociaż działanie i zakonu, i ewangelii służy zbawieniu grzesznika. Niemniej prawo bez ewangelii nie może nikogo zbawić (Rz 10,17; 12,3).

Zbawcza funkcja prawa i ewangelii

     Prawo i ewangelia występują zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie. Nie są tam jednak ze sobą pomieszane. Zakon i ewangelia występują obok siebie. Umiejętność rozróżniania ewangelii od zakonu jest darem Bożym. Należy wiedzieć, że jak różne są względem siebie zakon i ewangelia, tak również odmienne są sfery ich oddziaływania. Sferą oddziaływania prawa jest człowiek cielesny, ewangelii zaś człowiek duchowy (Ga 5,17.18). Nie oznacza to, że człowiekowi duchowemu nie powinno być zwiastowane prawo. Wobec człowieka duchowego prawo spełnia funkcję normatywną (usus normativus), to znaczy, że jest dlań kryterium i normą dobrych uczynków. Zbawcza funkcja słowa Bożego nie wynika z natury słowa jako takiego, lecz jedynie z faktu, że Bóg uczynił słowo narzędziem swojego Ducha. Zbawcza funkcja prawa jest inna aniżeli ewangelii, a to dlatego, że różne są sfery działania zakonu i ewangelii. Zwiastowanie zakonu ma za zadanie ujawnić grzech oraz wszystkie jego skutki i pokazać człowiekowi, jak popsuta jest jego natura. Zakon więc spełnia rolę przygotowawczą w dziele zbawienia. W historii Królestwa Bożego, w dziejach Izraela, był przewodnikiem do Chrystusa. W ordo salutis (porządku zbawienia) dogmatyki ewangelickiej, a więc w porządku zbawienia poszczególnego człowieka, zakon przygotowuje wkroczenie ewangelii (Rz 3,20; 4,15; 7,8; Ga 3,24). Z chwilą zwiastowania ewangelii rozpoczyna się właściwe, zbawcze dzieło Ducha Świętego. Duch Boży dając ewangelię, wskazuje zatrwożonemu przez zakon człowiekowi łaskę Bożą, zbawcze dzieło Chrystusa, budzi w sercu wiarę w odpuszczenie grzechów i prowadzi do odnowienia życia z Bogiem. Przez słowo ewangelii Duch Święty czyni wierzącego w Chrystusa nowym stworzeniem (2 Kor 5,17). Nawrócenie i prawdziwa pokuta są więc dziełem Ducha Świętego, dokonanym przez zwiastowanie ewangelii Chrystusowej. Działanie prawa jedynie wyprzedza upamiętanie. Prawdziwa moc przeobrażająca życie człowieka tkwi w ewangelii.

     Człowiek nawrócony i usprawiedliwiony zawsze jednak pozostaje grzesznikiem. Sprawiedliwość darowana pokutującemu grzesznikowi, chociaż jest rzeczywistą sprawiedliwością, nie sprawia jeszcze, że człowiek przestaje być grzesznikiem. Człowiek, dzięki zasłudze Chrystusa Pana obdarowany sprawiedliwością z łaski, jest zarówno usprawiedliwiony, jak i grzeszny (simul iustus et peccator). Wynika z tego, że człowiekowi powinien być zwiastowany i zakon, i ewangelia.

     Obok słowa Bożego środkami łaski Bożej są sakramenty: Chrzest i Wieczerza Pańska. Sakrament — to ustanowiony przez Chrystusa święty obrządek, w którym pod widzialnym znakiem są rozdzielane zbawcze dary krzyża Chrystusowego. Kościół luterański podkreśla, że w sakramentach wyraża się zbawcza wola Boża, polecenie i przykazanie Chrystusa Pana. Sakramenty nie są dziełem ludzkim, ale darem Bożym, który należy przyjmować przez wiarę.

     W Kościele reformacji wittenberskiej początkowo, obok Chrztu i Wieczerzy Pańskiej, za sakrament uznawano także pokutę (Bs. 292), jednakże w późniejszym okresie przeważyło zdanie Lutra, wyrażone w katechizmach, że sakramentami, które ustanowił Chrystus, są jedynie Chrzest i Wieczerza Pańska, pokuta bowiem nie posiada widzialnego znaku, chociaż i z nią związana jest obietnica. Pokutę uznano za integralną część Sakramentu Chrztu.

Czym jest chrzest

     „Chrzest nie jest tylko wodą, ale wodą przykazaniem Bożym objętą i ze słowem Bożym połączoną” (Bs. 515). Święta czynność, Chrzest, jest z nakazu Jezusa Chrystusa (Mt 28,19; Mk 16,15.16). Kościół, udzielając Chrztu, wypełnia wolę Bożą. O tym, czy święta czynność jest Chrztem, decyduje wyłącznie słowo Boże połączone z wodą. Woda bez słowa Bożego jest samą wodą, lecz połączona ze słowem Bożym jest Chrztem. Istotą Chrztu jest nakaz Boży.

Zbawczy pożytek chrztu

     Zbawczy pożytek Chrztu to odpuszczenie grzechów, wybawienie od śmierci i władzy szatana oraz zbawienie wieczne. W Dużym katechizmie ks. dr Marcin Luter pisze: „Być zbawionym, wiemy, nie znaczy nic innego, jak być wybawionym od grzechów, śmierci i diabła, wejść do Królestwa Chrystusa i żyć z Nim wiecznie” (Bs. 695 n). Przez Chrzest Bóg przyznaje się do człowieka i mocą swej zbawczej woli uznaje go za swoje dziecię. Tę godność człowiek powinien przyjąć z wdzięcznością i realizować związane z nią posłannictwo przez życie w wierze. Zbawczy pożytek Chrztu wynika z faktu, że poprzez Chrzest grzesznik zostaje zanurzony w śmierci i w zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa oraz zostaje przyobleczony w sprawiedliwość Syna Bożego (Rz 6,3.4; Ga 3,26.27).

     Z powyższego wynika jednoznaczna odpowiedź na pytanie, czy Chrzest jest potrzebny do zbawienia. Wszyscy ci, którzy zetknęli się z ewangelią, powinni przyjąć Chrzest, gdyż jest on związany z nakazem i przykazaniem Chrystusa. Kto łamie Boże przykazanie, sprzeciwia się woli Bożej; kto nie przyjmuje Chrztu, gardzi Chrystusem i odrzuca zbawienną łaskę Bożą. Stan, w jakim znalazł się człowiek po upadku w grzech, gdy stracił swą pierwotną sprawiedliwość, nie jest możliwy do naprawienia bez wyzwolenia go z mocy szatana i odpuszczenia mu grzechów, a więc bez przyjęcia darów krzyża Chrystusowego. Bez poddania się przykazaniu Chrztu nie jest możliwe zbawienie.

Zbawcza sprawczość Chrztu związana jest ze słowem Bożym. W nim to obiecane jest zbawienie i przez nie Chrystus rozdziela swoje dary. Zbawczy skutek Chrztu na tyle jest związany z wodą Chrztu, na ile woda jest związana z nakazem Jezusa Chrystusa. Woda nie czyni człowieka dziecięciem Bożym, lecz sam Bóg przez swoje słowo.

Zbawcze dary krzyża Chrystusowego nie otrzymuje ochrzczony w imię Boga automatycznie. Jak usprawiedliwienie, owoc krzyżowej śmierci Syna Bożego, staje się udziałem człowieka przez wiarę, tak również pożytek Chrztu zostaje przyswojony człowiekowi przez ufającą wiarę (per fidem). Wiara jest instrumentem, przy pomocy którego człowiek chwyta dar zbawienia. Oczywiście chodzi o wiarę i obietnice Boże związane z Chrztem. O ważności Chrztu i wartości darów zbawienia w nim zawartych nie decyduje wiara. Chrzest i bez wiary pozostanie Chrztem, lecz wtedy człowiek nie odnosi zeń pożytku. „Wiara nie stanowi Chrztu, lecz przyjmuje Chrzest” (Bs. 701). Dary Chrztu zostają od razu przyjęte albo oczekują na przyjęcie przez wiarę. Bóg w Chrzcie kładzie przed grzesznikiem dary zbawienia i cierpliwie oczekuje ich przyjęcia. W Kościele luterańskim chrzci się więc dorosłych i dzieci. Ludziom dorosłym udziela się Chrztu na podstawie wiary i tak długo są oni posiadaczami darów zbawienia, jak długo trwają w wierze. Tracąc wiarę, tracą wszystko. Wiara i Chrzest należą do siebie. Ludzie ochrzczeni w wieku niemowlęcym ofiarowane im w Chrzcie zbawcze owoce krzyża Chrystusowego przyjmują i przyswajają sobie w chwili, gdy uwierzą w obietnice Boże, zawarte w słowie Bożym połączonym z Chrztem. Chrzest dzieci jest przeto również prośbą Kościoła o wiarę dla ochrzczonego.

Chrzest jako codzienna szata

     Chrzest jest aktem i wydarzeniem jednorazowym, lecz jego zbawczy skutek obejmuje całe życie człowieka. Z Chrztem więc musi łączyć się wiara, i to w ciągu całego ludzkiego życia. Jednakowoż nie ma potrzeby powtarzania Chrztu w przypadku utraty i ponownym odzyskaniu wiary. Człowiek raz ochrzczony, jest ochrzczony na całe życie. Człowiek staje się dziecięciem Bożym tylko jeden raz, ale i też w każdej chwili może stać się synem marnotrawnym. Powtarzanie Chrztu oznaczałoby, że poddany został w wątpliwość dar Chrztu i związana z nim łaska Boża. Dokonany w imię Boże Chrzest staje się naszą codzienną szatą (Ga 3,27). W Kazaniu o Chrzcie (1519 r.) Luter pisał: „Kto zostaje ochrzczony, ten zostaje skazany na śmierć, by następnie zmartwychwstać do nowego życia” (WA 2, 728), w Małym katechizmie zaś na pytanie: „Co znaczy takie chrzczenie wodą?”, odpowiada: „Znaczy to, iż stary Adam w nas przez codzienny żal i pokutę ma być utopiony i umrzeć ze wszystkimi grzechami i złymi pożądliwościami, natomiast ma codziennie wyłaniać się i powstawać nowy człowiek, który by w sprawiedliwości i czystości żył wiecznie przed Bogiem” (Bs. 516). Chrzest aktualizuje się przez żal i pokutę, przez nieustanne uświadamianie sobie grzeszności oraz upamiętanie i nowe życie w Chrystusie (Rz 6,3-14; Kol 3,12.13).

     Drugim sakramentem ustanowionym przez Chrystusa jest Wieczerza Pańska, Sakrament Ołtarza, Sakrament Ciała i Krwi Pańskiej, Eucharystia.

Czym jest Wieczerza Pańska?

     Najbardziej reprezentatywną definicją Wieczerzy Pańskiej jest katechizmowa formuła, w której najkrócej, a zarazem najpełniej ujęto istotę Wieczerzy Pańskiej. W Małym katechizmie na pytanie „Co to jest Sakrament Ołtarza?”, ks. dr Marcin Luter odpowiada: „Jest to prawdziwe ciało i prawdziwa krew Pana naszego Jezusa Chrystusa, pod chlebem i winem nam chrześcijanom do spożywania i picia przez samego Chrystusa ustanowione” (Bs. 519 n).

     Słowa ustanowienia Wieczerzy Pańskiej czynią widzialne znaki (chleb i wino) sakramentem. O tym, czy chleb i wino stają się sakramentem, nie decydują jedynie słowa: „To jest ciało moje, To jest krew moja”, lecz wszystkie słowa wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa w chwili ustanowienia Wieczerzy Pańskiej, a więc i te, które zawierają polecenie, jako też i te, które mówią o obietnicy (Mt 26,26-28; Mk 14,22-24; Łk 22,19.20; 1 Kor 11,23-26).

Zbawcza obecność Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej

     Kościół Ewangelicko-Augsburski uczy o realnej i substancjalnej obecności ciała i krwi w Wieczerzy Pańskiej. Chrystus, obecny w Sakramencie Ołtarza, jest tym Chrystusem, który wcielił się, został ukrzyżowany i zmartwychwstał. Chrystus posiada jedno ciało, które wziął z Marii, a które po ukrzyżowaniu przez zmartwychwstanie zostało uwielbione i przemienione. Przez inkarnację Syn Boży na trwałe złączył się z ciałem ludzkim. Uwielbione ciało Chrystusa jest ciałem Ukrzyżowanego i to ciało przystępujący do ołtarza spożywają w Wieczerzy Pańskiej. Zdaniem ks. dra Marcina Lutra i Kościoła luterańskiego tajemnicę realnej i substancjalnej obecności Chrystusa Pana w Sakramencie Ołtarza najlepiej tłumaczy znana już w średniowieczu nauka o konsubstancjacji. Według tej nauki substancja ciała i krwi Jezusa Chrystusa jest obecna w Wieczerzy Pańskiej przy jednoczesnej, dalszej obecności, substancji chleba i wina. Nie ma więc mowy o przemianie, przeistoczeniu substancji chleba i wina w substancję ciała i krwi Chrystusa. Obie substancje, chleba i ciała, istnieją obok siebie, na tym samym miejscu. Dotyczy to również substancji wina i krwi Pańskiej. Wobec powyższego, bardziej jasna staje się definicja Sakramentu Ołtarza: „Jest to prawdziwe ciało i prawdziwa krew Pana naszego Jezusa Chrystusa, pod chlebem i winem nam chrześcijanom do spożywania i picia przez samego Chrystusa ustanowione”. Sformułowania: „pod chlebem”, „pod postacią chleba”, „w chlebie” — są właściwe dla nauki o konsubstancjacji. Uzasadnienie tej nauki Kościół luterański znajduje w słowach apostoła Pawła: „Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czyż nie jest społecznością krwi Chrystusowej? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego?” oraz „Albowiem ilekroć ten chleb jecie, a z kielicha tego pijecie, śmierć Pańską zwiastujecie, aż przyjdzie. Przeto, ktokolwiek by jadł chleb i pił z kielicha Pańskiego niegodnie, winien będzie ciała i krwi Pańskiej” (1 Kor 10,16; 11,26.27). Dogmatyka luterańska uzasadnia i wyjaśnia naukę o konsubstancjacji z pomocą starokościelnej nauki o dwóch naturach Chrystusa. Jak pełnia boskości Syna Bożego zamieszkiwała w nie przemienionym ciele, tak Chrystus obecny jest w nie przemienionym chlebie. W Jezusie od chwili inkarnacji zawsze jest obecna Boska i ludzka natura. W Sakramencie Ołtarza obok siebie występuje substancja chleba i ciała Chrystusowego.

Zbawczy pożytek Wieczerzy Pańskiej

     Zbawczym pożytkiem Wieczerzy Pańskiej jest odpuszczenie grzechów, żywot wieczny i zbawienie. Odpuszczenie grzechów pozostaje w swoistym związku z pojednaniem z Bogiem. Bóg pojednanego z sobą grzesznika obdarza nowym życiem i zbawieniem (2 Kor 5,18.19; Rz 5,10). I chociaż zbawienie zostało wyjednane na krzyżu, a rozdzielone zostaje w Wieczerzy Pańskiej, to jednak każdorazowe przystąpienie do Stołu Pańskiego traktować należy jako zbawcze wydarzenie w sferze personalno-eklezjalnej. Zawsze jednak pozostaje ono w genetycznym związku ze zbawczym czynem Boga w Chrystusie na Golgocie. Sakrament Ołtarza jest zbawczym pożytkiem jedynie wierzącemu w słowa i obietnice związane z obecnością ciała i krwi Chrystusa w Wieczerzy Pańskiej. Choć obecność ciała i krwi Pańskiej w Sakramencie Ołtarza nie zależy od naszego usposobienia, wiary lub niewiary, a jedynie od słowa, testamentu Chrystusa, to jednak dary zbawienia związane z Sakramentem Ołtarza przyjmuje i przyswaja sobie tylko szczerze wierzący w słowa i obietnice, jakie niesie Sakrament Ciała i Krwi Pańskiej. Ten kto przystępuje do Stołu Pańskiego bez wiary, także spożywa ciało Chrystusa, jednakże przyjmuje je sobie na sąd (1 Kor 11,27). O godnym przygotowaniu do Wieczerzy Pańskiej nie decyduje post i zewnętrzne zwyczaje, lecz szczera wiara w obietnice Boże. Słowa: „za was się daje”, „za was się wylewa”, wymagają serc ”prawdziwie wierzących”.

5. Kościół — społeczność wierzących

     Zbawcze działanie słowa Bożego w formie zwiastowanej i sakramentalnej nie jest i nie może być oderwane od społeczności ludzi, których Bóg przeznaczył do zbawienia. Właściwym terenem działania Ducha Świętego przez słowo Boże jest Kościół, który powstał ze słowa Bożego i ciągle się staje (Dz 2,1-47; Ef 4,1-16).

Kościół wewnętrzny i zewnętrzny

     Luterańskie rozumienie istoty Kościoła opiera się głównie na teologii apostoła Pawła, który nazywa Kościół ciałem Jezusa Chrystusa. W listach Wielkiego Apostoła Narodów chrystologiczno-pneumatologiczne rozumienie istoty Kościoła góruje nad socjologiczno-empirycznym (Rz 12,15; 1 Kor 10,27; Ef 5,30). Duchowo-empiryczne rozumienie Kościoła, przy wyeksponowaniu aspektu duchowego, znajduje swoje odbicie w luterańskiej nauce o Kościele. W dogmatyce ewangelickiej mówi się więc o Kościele wewnętrznym i zewnętrznym lub niewidzialnym i widzialnym (Ef 2,20.21; 1 P 2,5).

Definicja Kościoła

     Specyfika ujęcia istoty Kościoła w teologii luterańskiej uwidocznia się już w samej definicji Kościoła. Reformatorzy, uwypuklając duchowy, wewnętrzny charakter Kościoła, określili go jako społeczność (communio) lub zgromadzenie (congregatio) ludzi prawdziwie wierzących, świętych, prowadzonych przez Ducha Świętego, żyjących w Chrystusie i dla Chrystusa. Filip Melanchton w Wyznaniu augsburskim pisze: „Kościoły nasze uczą, że jeden święty Kościół trwać będzie po wszystkie czasy. Kościół zaś jest zgromadzeniem świętych, w których się wiernie naucza ewangelii i należycie udziela sakramentów” A także czytamy w Obronie wyznania augsburskiego: „Kościół to nie zewnętrzna, zorganizowana instytucja pewnych ludów, lecz raczej ludzie rozproszeni po całym świecie, którzy zgodni są co do ewangelii i mają tego samego Chrystusa i tego samego Ducha Świętego, i te same sakramenty, niezależnie od tego, czy mają te same ludzkie tradycje, czy odrębne” (por. Ef 2,11-22; 4,4-6).

Kościół zewnętrzny i wewnętrzny

     Kościół jest przedmiotem wiary. Luter mówił: „Wierzę, że na ziemi istnieje święta gromadka ludzi i zbór prawdziwie świętych, którego jedyną głową jest Chrystus; zgromadzony przez Ducha Świętego, trwa on w jednej wierze, myśli i przekonaniu, obdarzony różnymi darami, lecz zgodny w miłości, bez podziałów i rozdarcia” (Bs. 657). Jeśli Kościół jest prawdziwą społecznością wierzących, której głowę stanowi Chrystus, to On sam i Jego prawdziwi członkowie znajdują się w ukryciu. Abscondita ecclesia est. Wiara chrześcijańska powinna się manifestować przez nienaganne życie, naśladowanie Chrystusa i służbę miłości, ale jedynie Bóg może orzekać o jej prawdziwości. Kościół, jako społeczność wierzących, uzewnętrznia się również w działaniu i w służbie. Podobnie jak wiara jego członków pozostaje w ukryciu i jedynie Bóg wie, którzy członkowie Kościoła empirycznego, zewnętrznego, są prawdziwie wierzący i stanowią Kościół wewnętrzny, ciało Chrystusa, tak ukryty jest wewnętrzny Kościół. Jednakże prawdziwy Kościół nie egzystuje poza światem, lecz tkwi w konkretnej rzeczywistości historycznej, a jego obecność w świecie zaznacza się w różnoraki sposób. Dostrzegalne są pewne znamiona Kościoła wewnętrznego, niewidzialnego. Chrystus ujawnia swoją obecność przez słowo i sakramenty. Podobnie ukazuje się także Kościół. Dostrzegalnymi znakami obecności Kościoła (notitia ecclesiae) w świecie są przede wszystkim słowo i sakramenty, a także urząd kościelny, modlitwa i służba miłości. Kościół jest wszędzie tam, gdzie wiernie i czysto jest zwiastowana ewangelia Jezusa Chrystusa i gdzie zgodnie z poleceniem Chrystusa są udzielane sakramenty. Kościół żyje ze słowa Bożego. Przez słowo Boże Kościół został powołany do życia i o jego istocie oraz kształcie decyduje jedynie słowo Boże. Dana społeczność jest tylko wtedy Kościołem, gdy trwa w ewangelii Jezusa i w Jezusie Chrystusie. Kościół musi być przeto Kościołem słowa i sakramentów ustanowionych przez Chrystusa (Dz 2,42; 20,7).

     Dogmatyka luterańska nie odrzuca zewnętrznej, widzialnej postaci Kościoła chrześcijańskiego. O istocie Kościoła jednak nie decyduje hierarchicznie zbudowana organizacja, lecz słowo, które tworzy prawdziwą społeczność świętych. Kościół zewnętrzny, widzialny, obejmuje Kościół wewnętrzny, niewidzialny, żywych członków, których liczba znana jest tylko Bogu (Mt 13,24-30).

Jeden, święty, apostolski Kościół chrześcijański

     Akcentowanie duchowego charakteru Kościoła wpłynęło w dogmatyce ewangelickiej na specyficzne ujęcie zagadnienia jego powszechności. Mimo wielości Kościołów wyznaniowych istnieje tylko jeden, święty, apostolski Kościół chrześcijański, który nie ogranicza się do żadnego widzialnego Kościoła czy społeczności religijnej, lecz wykracza poza ich ramy, do Chrystusa bowiem należą wszyscy prawdziwie wierzący, niezależnie od przynależności wyznaniowej i rasowej, i oni stanowią Kościół powszechny, przedmiot wiary. Jedność Kościoła jest więc natury duchowej. Jeden, duchowy, Kościół chrześcijański posiada jedną, duchową, niewidzialną głowę, a jest nią Jezus Chrystus. Chrystus nie może być podzielony, przeto nie może być podzielone ciało Chrystusowe, Kościół. Kościół nie potrzebuje głowy widzialnej. Widzialna głowa Kościoła nie decyduje o jedności Kościoła (1 Kor 8,6; Ef 1,22; 2,18.20; 4,4.5). Fundamentem jedności wszystkich wierzących na całym świecie jest Chrystus, a czynnikiem spajającym Kościół jest Duch Święty. W Wyznaniu augsburskim czytamy: „Dla prawdziwej jedności Kościoła wystarczy zgodność w nauce ewangelii i w udzielaniu sakramentów. Nie jest konieczne, aby wszędzie były jednakowe tradycje ludzkie albo obrzędy, czy ceremonie ustanowione przez ludzi” (Bs. 61). Ustrój i zwyczaje kościelne nie decydują o jedności Kościoła. Nie oznacza to, że w Kościele luterańskim toleruje się brak kościelnej dyscypliny. Bóg jest Bogiem porządku. Wszystkich członków Kościoła obowiązuje harmonijna współpraca i służba na chwałę Chrystusa, Pana Kościoła (Dz 6,1-7; 1 Kor 14,40).

     Kościół luterański uznaje zasadę powszechnego kapłaństwa, jednakże zgodnie ze słowem Bożym rozumie powszechne kapłaństwo jako nieustanne składanie życia w służbie i ofierze Chrystusowi przez wszystkich członków Kościoła (1 P 2,55; Rz 12,1-8). Kościół jest społecznością typu kapłańskiego.

Urząd sługi słowa i sakramentów

     W celu utrzymania porządku i dla zapewnienia właściwego zwiastowania słowa Bożego oraz udzielania sakramentów według woli Jezusa Chrystusa, Kościół powołuje odpowiednio przygotowanych ludzi na urząd sług słowa Bożego. Nikt nie ma prawa publicznie nauczać, jeśli nie jest, zgodnie z obowiązującym porządkiem, oficjalnie powołany przez Kościół (Dz 14,23; 1 Kor 12,28). Powołanie przez Kościół Chrystusowy jest powołaniem przez Chrystusa. Powołany przez Kościół sługa słowa Bożego i sakramentów w imieniu Kościoła staje przed obliczem Boga. Sługa słowa i sakramentów jest ustami ludu zgromadzonego na nabożeństwie. Ponieważ jednak służbę słowa ustanowił Bóg, przeto sługa ewangelii i sakramentów jest przede wszystkim sługą Jezusa Chrystusa, szafarzem tajemnic Bożych i ustami świętego Boga (1 Kor 4,1.2).

6. Życie kościelne i pobożność

Słowo Boże kształtuje życie chrześcijańskie

     Kościół powstał i żyje ze słowa Bożego. W Kościele wszystko powinno być urządzone tak, aby bez przeszkód mogła być zwiastowana ewangelia Chrystusowa. Miejsce, jakie zajmuje słowo Boże w życiu Kościoła, zdeterminowało życie religijno-kościelne członków Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Centrum życia religijnego w luteranizmie zajmuje nabożeństwo, które można zdefiniować jako rozmowę Boga z człowiekiem. Bóg mówi do człowieka przez swoje słowo i sakramenty, człowiek zaś do Boga przez modlitwy i pieśni. Nabożeństwo jest przeżywaniem społeczności z Bogiem, jest żywym i dynamicznym dialogiem, który nie kończy się w chwili odśpiewania ostatniej pieśni w kościele, ale trwa przez przeżywanie prawdy, rozmyślanie nad usłyszanym słowem Bożym i przez wcielanie go w życie oraz uwielbianie Boga w świadectwie słowa (Rz 12,1-3).

Istota nabożeństwa

     Nabożeństwo luterańskie, serce życia zborowego, ukształtowało się w dobie reformacji, natomiast korzeniami sięga do pierwszych wieków chrześcijaństwa, kiedy to pod wpływem wiary w Jezusa jako Chrystusa i Pana na kanwie liturgii synagogalnej powstały różne formy liturgii chrześcijańskiej. Luter, pracując nad porządkiem nabożeństwa ewangelickiego, oparł się na mszy Kościoła łacińskiego, usuwając z niej wszystkie elementy nawiązujące do rozumienia mszy jako bezkrwawego powtórzenia ofiary krzyżowej Jezusa Chrystusa (quae oblationem sonat). W myśl słów Listu do Hebrajczyków: „(...) On (Chrystus) złożył raz na zawsze jedyną ofiarę za grzechy” (Hbr 10,12), nabożeństwo nie może być rozumiane jako ofiara z Chrystusa składana Bogu przez kapłana lub zgromadzony lud Boży. Nabożeństwo luterańskie nie jest działaniem o charakterze kapłańskim. Posiada ono wymiar profetyczny i ma na celu zwiastowanie i przekazanie darów zbawienia społeczności wierzących. Postawiony wobec słowa Bożego słuchacz powinien poznać swoją sytuację, szukać pojednania z Bogiem, pogłębić swoje życie religijne i odpowiedzieć na wezwanie do służby dla świata potrzebującego odnowy.

     Nabożeństwo w Kościele Ewangelicko-Augsburskim składa się z liturgii słowa i liturgii komunijnej. Posiada więc dwa punkty szczytowe: kazanie, które jest zwiastowaniem słowa Bożego, oraz Wieczerzę Pańską. W istocie rzeczy, kazanie i Sakrament Ołtarza stanowią wyżynę, duchową górę przemienienia, na której wierzący spotykają się z Chrystusem i wyznają: „Dobrze nam tu być” (Mt 17,1-13). Według reformacyjnego rozumienia istoty nabożeństwa, należą doń Sakrament Chrztu i Wieczerza Pańska, przez które rozdzielane są dary zbawienia, jakie wyjednał u Boga Chrystus na Golgocie.

     Kościół luterański zna także nabożeństwa wyłącznie kazalne, bez Wieczerzy Pańskiej. Odbywają się one w miejscach skupiających niewielką grupę wiernych. W okresie adwentowym i pasyjnym w ciągu tygodnia odprawiane są nabożeństwa, podczas których jest zwiastowane przyjście i śmierć Jezusa Chrystusa. Wittenberski Reformator pragnął, aby wiernym często zwiastowane było słowo Boże. Stosowne kazania są wygłaszane także podczas obrzędów kościelnych (śluby, pogrzeby).

Kościół miejsce nabożeństwa

     Właściwym miejscem przeznaczonym do odbywania nabożeństw wobec zgromadzonego ludu jest kościół lub kaplica. Kościołów, zwanych domami słowa Bożego i modlitwy, nie wznosi się Bogu, gdyż wszechobecny Bóg nie mieszka tylko w świątyniach zbudowanych ludzką ręką, lecz kościelnemu ludowi, aby miał swe miejsce do społecznego słuchania słowa Bożego i modlitewnego skupienia (1 Krl 8,27; Dz 7,48; 17,24). Obiektem szczególnej uwagi i troski w kościele są ołtarz i ambona.

     Życie religijne lokalnej społeczności kościelnej wypełniają także systematycznie lub sporadycznie organizowane ewangelizacje, katechizacje, godziny biblijne, zebrania itp. Najczęściej odbywają się one w powszednie dni tygodnia, bowiem niedziela jako wspomnienie Wielkanocy, służy uroczystym nabożeństwom kazalno-komu­nijnym.

Uczestniczenie w nabożeństwie jest obowiązkiem

     Uczestniczenie w niedzielnym nabożeństwie jest obowiązkiem luteranina. Dzień święty święci się przez słuchanie słowa Bożego. Życzeniem Lutra było, aby w Dniu Pańskim wierny oddawał się modlitewnemu skupieniu i refleksji nad słowem Bożym. Dlatego zaleca się również odprawianie tak zwanych nabożeństw domowych, a więc odmawianie modlitw, śpiewanie pieśni i czytanie kazań z postylli.

Rok kościelny

     Głosząc słowo Boże kaznodzieja winien przestrzegać porządku roku kościelnego. Rok kościelny jest chrześcijańską miarą czasu, rozpoczyna się pierwszą niedzielą adwentową, a kończy w sobotę po Niedzieli Wieczności. Najważniejsze święta w roku kościelnym to Święta Bożego Narodzenia, Wielki Piątek, Święta Zmartwychwstania Pańskiego oraz Święta Zesłania Ducha Świętego. Przestrzeganie porządku kościelnego służy zwiastowaniu wiernym całej historii zbawienia.

Pobożność

     Wiara przejawia się i wyraża w pobożności. Słowo „pobożność”, za którym kryje się określona treść, należy do słownictwa religijnego i jest ekwiwalentem stosowanego w teologii terminu pietas. Ekwiwalentem słowa pietas w Nowym Testamencie są: eusebeia (przymiot człowieka we właściwy sposób oddającego cześć Bogu), eulabeia (bogobojność) i hosiotes (świętość). Pobożność jest sposobem przeżywania Boga, Jego świętości i miłości (1 Tm 2,2; 4,7; 6,3.5; Tt 1,1; 2 P 1,3). Treść wiary formuje pobożność. Ks. dr Marcin Luter, który wywarł ogromny wpływ na kształtowanie pobożności u członków Kościoła luterańskiego, podkreśla, iż wiara w pobożności zajmuje najważniejsze miejsce, formuje pobożność oraz, jak obserwujemy w wielu wypowiedziach Reformatora z Wittenbergi, jest synonimem pobożności. Związek pomiędzy słowem Bożym a wiarą jest przeto również związkiem pomiędzy słowem Bożym a pobożnością. Pięknie pisze o tym Luter: „Jeśli człowiek przyjmuje słowo z prawdziwą wiarą, wtedy wnika ono zupełnie w jego duszę, tak że treść i duch słowa staje się własnością i istotą duszy ludzkiej. Przez wiarę przyjmuje dusza wszystkie własności słowa Bożego, staje się świętą, sprawiedliwą, miłującą pokój, wolną i pełną dobroci, prawdziwym dziecięciem Bożym. (...) Wszystkie właściwości słowa przyswaja sobie dusza, podobnie jak zimne żelazo w płomieniu bierze odeń krwawy żar”. Reformator z Wittenbergi idzie jeszcze dalej w swoich rozważaniach: „Wiara nie tylko obdarza duszę bogactwem, czyniąc ją podobną słowu Bożemu, a więc pełną łaski, wolności i zbawienia. Łączy ona także duszę z Chrystusem jako oblubienicę z Oblubieńcem. Związek ten jest tak głęboki, że według słów apostoła Pawła, Chrystus z duszą tworzą jedno ciało, przez co, zarówno zalety Chrystusa, jak również upadki duszy czynią wspólną własność. To co jest Chrystusa, staje się udziałem wierzącej duszy, a to co jest własnością duszy, Chrystus bierze na siebie. Następuje wymiana, ponieważ czystość i zbawienie przez Chrystusa wychodzą na korzyść duszy, podczas gdy jej nieczystość i grzech Chrystus przyjmuje na siebie” (Sa II, 267). Dlatego Luter mówi: „Mając słowo Boże, dusza niczego więcej nie potrzebuje, w nim ma swoje ukojenie, pokarm, radość, pokój, świętość, sztukę, sprawiedliwość, prawdę, mądrość, wolność, obfitość wszelkiego dobra”. Z powyższych słów Ojca Reformacji wynika, czym jest pobożność, w czym ma się przejawiać i jak powinien żyć chrześcijanin, aby jego życie było prawdziwie pobożne. Pobożność jest umiłowaniem prawdy. Pobożność jest czynieniem pokoju. Pobożność jest życiem w świętości i darowanej sprawiedliwości Chrystusa. Pobożność jest przyobleczeniem się w Syna Bożego.

     O pobożności nie decyduje zewnętrzny czyn człowieka, lecz wiara. Jednakże wiara i pobożność uzewnętrzniają się w działaniu miłości i w wypełnionych treścią znakach: żegnaniu się znakiem krzyża, okazywaniu szacunku dla Biblii, modlitwie itp.

Personalny rys pobożności

     Pobożność luterańska ma rys personalny. Objawienie i wyjednane na krzyżu zbawienie jest wartością obiektywnie istniejącą. Wiara, rozumiana jako zaufanie, jest jednak zawsze czynnikiem wewnętrznym i osobistym. Luteranin, chociaż jest członkiem społeczności ludzi wyznających tę samą wiarę, pragnie jednak osobiście, we wnętrzu swojej duszy przeżywać darowane zbawienie. Zawsze jest skłonny wyznawać za Lutrem: „Chrystus umarł za mnie”. W luteranizmie obiektywność wiary, jako sumy objawionych prawd, przeplata się z subiektywnością przeżywania Bożej rzeczywistości.

     Charakterystycznym rysem luterańskiej pobożności jest również jej staurocentryczna orientacja, nadana przez Lutrową teologię krzyża (theologia crucis) będącą nie tylko paradygmatem chrystocentryzmu jej Autora, ale tym wszystkim, co manifestuje się w zwiastowaniu, myśleniu, przeżywaniu i działaniu. Członek Kościoła luterańskiego żyje pod krzyżem. W wierze, w pobożności, w życiu luteranina stale pulsują wydarzenia Golgoty.

     Luterski typ pobożności może mieć rozmaite zabarwienia.

Pobożność ortodoksyjna

     Pobożność ortodoksyjna akcentuje potrzebę głębokiej pokuty, wewnętrznego samoumartwienia (Rz 8,1; 14,7.8; 2 Kor 5,14.15.17; Ga 2.20; 3,26.27). W dobie ortodoksji luterskiej pokucie przypisywano wartość tylko wtedy, gdy rzeczywiście prowadziła do pogłębiania i umacniania społeczności z Bogiem, do nowego życia w Chrystusie. Centralnym więc pojęciem ortodoksyjnej teologii pobożności było pojęcie unio mystica. Człowiek usprawiedliwiony z łaski, pojednany z Bogiem, przyobleczony w darowaną sprawiedliwość Syna Bożego, tak mocno zostaje zespolony z Chrystusem, że Chrystus już w nim żyje. Mistyczna unia z Chrystusem przejawia się w świętości życia i niesieniu owoców Ducha Świętego. Pobożność ortodoksyjna przejawia się w szacunku dla Biblii, pielęgnowaniu czytania i studiowania Pisma Świętego. Dbałość o prawowierność spowodowała zwrócenie większej uwagi, niż widzimy to u Lutra, na poznawczą funkcję wiary i współzależność wiary od poznania.

Luterańska mistyka

     Akcentowanie mistycznego zjednoczenia z Chrystusem już w dobie ortodoksji zrodziło w pobożności luterańskiej nowy nurt, nawiązujący do średniowiecznej mistyki, a także mistyki niemieckiej, którą w pewnym okresie swojego życia żywo interesował się Luter. Mistycy luterańscy domagali się od człowieka powtórnego, wewnętrznego narodzenia. Jan Arndt, autor klasycznych dzieł mistyki luterańskiej — Cztery księgi o prawdziwym chrześcijaństwie i Ogródeczek rajski — głosił, że nowy człowiek powinien szukać Królestwa Bożego przez modlitwę i miłość. Królestwo Boże jest dobrem wewnętrznym. U Arndta wiara zwraca się więc ku wnętrzu i wyraża w wewnętrznym przeżywaniu Boga. W Czterech księgach o prawdziwym chrześcijaństwie autor wypowiada się krytycznie na temat intelektualizmu ortodoksji. Jego modlitwy tchną żarem wiary i głębią przeżywania bliskości Chrystusa.

Pobożność pietystyczna

     Pietyzm przedstawia się często jako reakcję na surowość i skostnienie ortodoksji luterskiej. Pogląd ten nie jest w pełni uzasadniony. Korzeni pietyzmu należy szukać w teologii holenderskiego Kościoła reformowanego. Pobożność pietystyczna ma również związek z siedemnastowiecznymi ruchami przebudzeniowymi. Nie jest więc zjawiskiem wyłącznie luterańskim, niemniej w Kościele wittenberskiej reformacji znalazł podatny grunt, głównie dlatego, że luteranizm zawsze akcentował personalny charakter wiary.

     Pietyzm przejął wiele cech pobożności ortodoksyjnej i mistycznej, mocno je wyostrzył i zindywidualizował. Podkreślił wartość doświadczenia religijnego jednostki i skoncentrował się głównie na nawróceniu, odrodzeniu i uświęceniu pod działaniem Ducha Świętego przez słowo Boże. W pobożności pietystycznej dążenie do uświęcenia życia często powoduje wyizolowanie się jednostki ze społeczności kościelnej i skłania do gromadzenia się na zebraniach dla pobożnych (collegia pietatis). Akcentowanie subiektywnego przeżycia nawrócenia niesie za sobą niebezpieczeństwo zagubienia się w myśleniu i przeżywaniu treści wiary, a przez to prowadzi do zburzenia centrum teologii luterskiej głoszącej prawdę o usprawiedliwieniu z łaski. Zmiana treści tego centrum może prowadzić do synergizmu.

     W luteranizmie możliwe jest współistnienie różnych formacji pobożności. Funkcjonują one we współczesnym luteranizmie. Pobożność roszcząca sobie prawo do wyłączności przestaje być biblijna i luterska.

ks. Manfred Uglorz